szukaj:
O klubie
Newsy
RSS
Klub
Historia
Kadra
Trenerzy
Zarząd
Transfery
Stadion
Bilety
V Liga
Tabela
Wyniki
Statystyki
Terminarz
Sparingi
Transfery
Archiwum
Archiwum newsów
Sezon 06/07
Sezon 05/06
Sezon 04/05
Sezon 03/04
Sezon 02/03
Sezon 01/02
Sezon 00/01
Dla kibica
Konto Kibiców
Sklep internetowy
Galeria
Filmiki
Tapety
Śpiewnik
Flagi
Chat
Artykuły
Jaworzno
Prezydent
Portret miasta
Historia miasta
O stronie
Historia strony
Kontakt
Redakcja
Reklama
Banery
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 1
Polecamy
Historia miasta
Jaworzno ma uprawnienia miejskie
od stu lat, ale jego historia liczy prawie 800 lat.
Najstarsze osady powstały na przełomie XII i XIII
wieku - pierwsze wzmianki o Jaworznie, Byczynie,
Ciężkowicach i Długoszynie pochodzą z lat
1229-1243. Wspomniane osady rozwijały się samodzielnie
w obrębie jaworznickiej parafii, która
istnieje od 1335 roku. Wszystkie miały status osady
wiejskiej. Leżały na pograniczu ówczesnego
państwa polskiego, z dala od ważnych szlaków
komunikacyjnych. Główny trakt, który łączył
Kraków ze Śląskiem, przebiegał przez Olkusz,
Sławków, Będzin i wiódł w stronę Bytomia.
Sławków miał prawa miejskie nadane przez
właścicieli, czyli biskupów krakowskich. Jaworznickie
osady wchodziły w skład sławkowskiego
klucza majątkowego. Były to: Jaworzno, Byczyna
oraz część Ciężkowic i Długoszyna. Pozostałe
części Ciężkowic i Długoszyna, a także Szczakowa
stanowiły własność królewską. Wieś Jeleń,
utworzona w 1303 roku przez biskupa Jana Muskatę,
należała do lipowieckiego klucza biskupów
krakowskich. Natomiast wieś Dąbrowa została
zorganizowana około 1610 roku przez biskupa
krakowskiego Maciejowskiego. Początkowo
ziemia jaworznicka była zależna politycznie od
Księstwa Opolskiego. W 1274 roku książę Bolesław
Wstydliwy, w toku walk z księciem opolskim,
przyłączył ją do Księstwa Krakowskiego. Na rzece
Przemszy koło Jelenia ustaliła się granica,
która odtąd oddzielała Śląsk od Małopolski. Od
tego czasu ziemia jaworznicka należała do Krakowskiego
i wchodziła w skład Małopolski. Jeśli
chodzi o organizację kościelną, należała do de
kanatu
Nowej Góry oraz diecezji krakowskiej.
Duże znaczenie dla rozwoju gospodarczego
miało górnictwo kruszcowe, które istniało tutaj
od wczesnego średniowiecza. Prawdopodobnie
fakt odkrycia złóż galeny ołowianej doprowadził
do powstania pierwszych osad w okolicy, która
w XII wieku stanowiła puszczę graniczną między
Śląskiem a Małopolską. Eksploatacja górnicza
została zakończona pod koniec XVI wieku, gdy
wyczerpały się złoża rudy ołowiu.
Historia Jaworzna w okresie staropol
skim
to dzieje wsi i chłopów w rzeczpospolitej
szlacheckiej. W 1788 roku, decyzją Sejmu Wielkiego,
dobra biskupstwa krakowskiego zostały
przejęte przez skarb państwa. Na tej podstawie
wsie: Jaworzno, Byczyna, Jeleń, Dąbrowa oraz
część Ciężkowic i Długoszyna stały się własno
ścią
rządową. Szczakowa oraz pozostałe części
Ciężkowic i Długoszyna, które były własnością
królewską, od tej pory również należały do państwa.
W ten sposób, na kilka lat przed upadkiem
naszego kraju, cała parafia jaworznicka została
własnością skarbową.
JAWORZNO - ZANIM STAŁO SIĘ MIASTEM
Trzeci rozbiór Polski w 1795 roku był jednoznaczny
z przejściem ziemi jaworznickiej pod
panowanie austriackie. W 1809 roku, w wyniku
zwycięskiej kampanii wojennej, jaworznickie tereny
weszły w skład Księstwa Warszawskiego.
W 1815 roku okolica ta znalazła się w obrębie
Rzeczpospolitej Krakowskiej. Wspomniane zmiany
polityczne były bardzo korzystne - oba te państwa,
mimo że zależne w polityce zagranicznej,
cieszyły się znaczną wewnętrzną autonomią.
W latach 1795-1846, kiedy Polacy żyjący pod
zaborami Prus, Rosji i Austrii doświadczali bezwzględnego
ucisku narodowego i wyznaniowego,
mieszkańcy jaworznickiej okolicy cieszyli się narodową
wolnością . W okresie przynależności do
Księstwa Warszawskiego chłopi uzyskali wolność
osobistą, którą gwarantował Kodeks Napoleona.
Natomiast w 1827 roku władze Rzeczpospolitej
Krakowskiej przeprowadziły reformę jaworznickich
wsi, znosząc pańszczyznę. Wtedy wszyscy
tutejsi chłopi otrzymali ziemię i gospodarstwa na
warunkach tzw. wieczystej dzierżawy. Oznacza-
6
ło to w praktyce posiadanie ziemi na własność.
Za jej użytkowanie płacono czynsz w wysokości
określonej prawem.
W tym okresie jaworznicki teren był
pograniczem nie tylko od strony Jelenia (rzeka
Przemsza). Doszła nowa granica wzdłuż rzeki
Biała Przemsza. Jaworznicki region miał kształt
trójkąta, który bokami opierał się o graniczne
rzeki - Przemszę i Białą Przemszę, natomiast
podstawa trójkąta łączyła się z terytorium Rzeczpospolitej
Krakowskiej. W historiografii znane jest
określenie trójkąta trzech cesarzy, gdzie zbiegały
się granice trzech państw: Rosji, Prus i Austrii.
Było to w okolicy Słupnej koło Mysłowic. W tym
miejscu do rzeki Przemszy uchodziły Biała i Czarna
Przemsza. Ziemia jaworznicka miała kształt
trójkąta od czasu ustanowienia granic na kongresie
wiedeńskim w 1815 roku do 1918 roku, kiedy
powstało niepodległe państwo polskie.
W okresie staropolskim ziemia jaworznicka
nie miała dobrych połączeń komunikacyjnych
z Krakowem. Samuel Bredetzky, urzędnik w służbie
austriackiej, w 1806 roku odwiedził Jaworzno
i stwierdził, że podróż z Krakowa do naszego
miasta trwa czternaście godzin i jest niezmiernie
uciążliwa. Droga łącząca te miejscowości biegła
przez piaszczyste podłoże. W latach 1833 - 1838
wybudowano drogę o twardej nawierzchni, biegnącą
od Krakowa przez Krzeszowice, Trzebinię
i Chrzanów. Od Chrzanowa wiodła przez Balin i
Jeziorki. Do Jaworzna prowadziła przez dzisiejszą
ulicę Insurekcji Kościuszkowskiej. Krótszą
drogę do Chrzanowa (przez Byczynę) wybudowano
w 1876 roku na zlecenie Jaworznickiego
Gwarectwa Węglowego. Wkrótce nadano jej
status drogi powiatowej. Jednocześnie wydłużono
drogę w kierunku Mysłowic, budując kolejne
odcinki przez Dąbrowę aż do Jęzora.
W okresie Rzeczpospolitej Krakowskiej
powstało również połączenie kolejowe na trasie
Kraków - Mysłowice. Podstawowym warunkiem,
jaki rząd krakowski postawił budowniczym, było
przeprowadzenie linii kolejowej przez Jaworzno.
Z przyczyn technicznych nie udało się doprowadzić
jej do samego Jaworzna, ale przeprowadzono
ją możliwie najbliżej - przez Ciężkowice i
Szczakową. Była to tzw. linia górnośląsko - krakowska,
uruchomiona oficjalnie w 1847 roku.
Końcowy przystanek stanowiły Mysłowice, leżące
na terenie Prus. Połączenie z linią warszawsko
- wiedeńską uzyskano przez wybudowanie
krótkiego odcinka Szczakowa - Maczki. Maczki,
zwane Granicą, były graniczną miejscowością
zaboru rosyjskiego. W 1850 roku linia kolejowa
Kraków - Mysłowice przeszła na własność skarbu
austriackiego. Nosiła nazwę Cesarsko - Królew
ska
Uprzywilejowana Kolej Północna Cesarza
Ferdynanda. W drugiej połowie XIX wieku została
włączona w ogólnokrajową sieć kolejową Austrii.
W ten sposób Szczakowa uzyskała status ważnego
połączenia kolejowego. Można było stąd
jechać w każdym kierunku Europy. W latach
1900 -1903 wybudowano lokalną linię kolejową
Jaworzno - Chrzanów z bocznicami dla miejscowych
kopalń oraz odcinek Jaworzno - Szczakowa
z bocznicą dla cynkowni w Niedzieliskach (później
fabryka bieli cynkowej). Dla ruchu pasażerskiego
uruchomiono relacje pociągów na liniach:
Jaworzno - Chrzanów, Jaworzno - Bolęcin oraz
Jaworzno - Alwernia. W tutejszych osadach (Byczyna,
Bory) powstały przystanki kolejowe, a w
Jaworznie dworzec kolejowy.
Rozwój górnictwa węglowego zainicjo
wał
król Stanisław August Poniatowski. W 1767
roku uruchomiono w Szczakowej pierwszą
polską kopalnię węgla kamiennego. Była ona
jednocześnie jedną z najstarszych w Europie.
Eksploatacja węgla w Szczakowej ustała. Za to w
pobliskim Jaworznie ówcześni dzierżawcy dóbr,
Hipolit Kownacki oraz Aleksander Romiszewski,
około 1790 roku rozpoczęli wydobycie węgla kamiennego
i odtąd nieprzerwanie trwa tutaj epoka
górnictwa węglowego .
Od początku jaworznicki węgiel miał
poważną konkurencję w postaci węgla śląskie
go.
Rząd Rzeczpospolitej Krakowskiej znalazł
rozwiązanie tego problemu, łącząc wydobycie
węgla z produkcją cynku oraz ałunu. Cynkownie
budowano w pobliżu kopalń węgla, co przynosiło
znaczne oszczędności związane z transportem
surowca.
W jaworznickiej okolicy, poza złożami
węgla, były również pokłady galmanów, czyli
7
rud cynkowych. Pierwsza cynkownia w naszym
mieście została uruchomiona w 1818 roku.
Druga rozpoczęła produkcję dwa lata później.
Obie znajdowały się w dzielnicy Stara Huta. Za
pewniały
stały zbyt węgla z jaworznickich kopalń
- tylko pewna ilość surowca przeznaczana była
na cele opałowe dla ludności. W okolicy zwanej
Niedzieliskami znany przemysłowiec Piotr Ste
inkeller
założył prywatną kopalnię wraz z hutą
cynku. W 1835 roku jego zakład został wykupiony
przez rząd krakowski i połączony z jaworznickimi
zakładami.
Rozwój gospodarczy Jaworzna uległ
zahamowaniu w połowie XIX wieku. Powodem
był spadek koniunktury na rynku światowym. W
naszym mieście zamykano cynkownie. Tę, która
znajdowała się w Niedzieliskach, przekształcono
w fabrykę bieli cynkowej. Upadek przemysłu cynkowego
spowodował spadek zbytu węgla.
W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych
XIX wieku tutejsze kopalnie należały
do skarbu cesarstwa austriackiego. Urzędnicy
z Wiednia nie wykazywali zainteresowania jaworznickim
ośrodkiem. Dowodem na to był fakt podporządkowania
naszych kopalń dyrekcji kopalń
soli w Wieliczce. Systematycznie ograniczano
wydobycie węgla.
W 1871 roku jaworznickie kopalnie
odkupiła spółka wiedeńskich bankierów i przemysłowców,
tworząc Jaworznickie Gwarectwo
Węgla Kamiennego (Jaworznoer Steinkohlen
Gewerkschaft). Spółka była właścicielem kopalń
dokładnie do sierpnia 1919 roku, czyli przez 47
lat. Skoncentrowano się na dostawach węgla
dla kolejnictwa. W tym okresie Austria prowadziła
ogólnokrajowy program budowy sieci kolejowej,
związany ze strategicznymi planami monarchii
habsburskiej. Kolej była więc poważnym odbiorcą
węgla.

Gwarectwo wyeliminowało konkurencję
w Jaworznie. W okolicy została tylko jedna kopalnia:
Fryderyk - August, po niemiecku Friedrich -
August. Do wiedeńskiej spółki należały wszystkie
pola górnicze w Jaworznie, Dąbrowie i Niedzieliskach.
Poza spółką pozostawała jedynie kopalnia
w Borach, tzw. Domsa. W tak skoncentrowanym
okręgu Gwarectwo zaczęło modernizować i roz
budowywać
tutejsze górnictwo.Teren podzielono
na dwa obszary górnicze. Na pierwszym, na
terenie kopalni Friedrich - August, pogłębiono i
wyposażono w parowe maszyny wydobywcze
trzy szyby o nazwach: Paulina, Helena i Karol.
Na drugim obszarze rozpoczęto budowę nowego
szybu, który w 1882 roku wyposażono w maszynę
wydobywczą. Odtąd stał się głównym szybem
nowej kopalni Rudolf. Obie kopalnie były konsekwentnie
modernizowane. Wysiłki organizacyjne
i finansowe przynosiły efekty. Jaworznickie zakłady
szybko stały się liderem. Wydobycie tutejszego
ośrodka stanowiło 84 proc. wydobycia w całej
Galicji. Miarą nowoczesności było wybudowanie
pierwszej elektrowni zakładowej w kopalni Rudolf
w 1898 roku. W 1903 roku wybudowano elektrownię
dla kopalni Friedrich - August. W 1911 roku na
bazie tych kopalnianych elektrowni uruchomiono
pierwszą elektrownię w Jaworznie. Szacuje się,
że w 1871 roku w naszym mieście zatrudnionych
było 900 robotników, zaś w 1900 roku 2 tys. 400
robotników. Na przestrzeni ostatnich trzydziestu
lat XIX wieku wydobycie węgla wzrosło osiemnastokrotnie,
a zatrudnienie trzykrotnie. Jaworzno
stało się ważnym ośrodkiem przemysłowym oraz
dużym skupiskiem ludności robotniczej.
ROZWÓJ PRZESTRZENNY I DEMOGRAFICZNY
Rozwój górnictwa węglowego przyniósł
duże zmiany dla wsi Jaworzno. Uruchomienie
kopalń węgla oraz hut cynkowych spowodowało
napływ ludzi do pracy. Na początku imigracja
była mała, ponieważ możliwości zatrudnienia
były ograniczone. Jeden punkt wydobywczy
obsługiwało kilku górników. W 1828 roku w kopalni
Fryderyk-August pracowało 15 górników,
ponieważ była to kopalnia głębinowa. Na od
krywce
pracowało jednak tylko 5 górników oraz
15 ciągarzy, czyli ładowaczy. Trzeba przy tym
pamiętać, że do 1827 roku - do czasu zniesienia
8
pańszczyzny w krakowskim okręgu - kopalnie
mogły liczyć na pracę pańszczyźnianą chłopów z
okolicznych wsi. Oblicza się, że jaworznickie ko
palnie
rządowe były w stanie zatrudniać rocznie
60 - 70 robotników - chłopów pańszczyźnianych.
W kopalni pańszczyznę wykorzystywano głównie
do transportu materiałów i urobku, a w kopalni
odkrywkowej do zbierania nadkładu, a później
również do wywozu urobku. Powiązanie funkcjonowania
kopalń z pańszczyzną było początkowo
tak silne, że z chwilą oczynszowania chłopów
obawiano się braku rąk do pracy. W związku
z tym zobowiązano chłopów ?...do dostarczenia
pomocy bydlnej i pieszej dla kopalń i hut skarbowych?,
ale odbywało się to już na warunkach
pracy najemnej. Stało się potem zwyczajem, że
chłopi z Jaworzna i okolicznych wsi mieli monopol
na prace transportowe na rzecz kopalni. Dopiero
w 1844 roku Senat Krakowski wydał zarządzenie,
że do tego rodzaju działalności usługowej
mogą być dopuszczeni ludzie spoza jaworznickiej
okolicy. Ale i tak rządowe kopalnie w Jaworznie
miały ciągle problemy z obsadą stanowisk robotniczych.
Zarząd ogłaszał nabory do pracy w kopalniach
i hutach. Oto przykład takiego ogłoszenia:
?...każdy potrzebujący zarobku, zaopatrzywszy
się w kilof lub przynajmniej w łopatę, może udać
się do kopalń w Jaworznie lub Niedzieliskach, a
tam znajdzie zatrudnienie za zapłatą dzienną 27
groszy. Jeśli przepracuje 14 dni, dostanie zwrot
za podróż w wysokości jednego złotego?.
Przybywali więc do Jaworzna ludzie z
różnych stron, większość tuż zza granicy na Przemszy,
z Pruskiego Śląska. Byli zaznajomieni z
pracą w kopalniach i w cynkowniach. Zdarzało
się, że robotnicy przybywali z Czech, Węgier oraz
ze wszystkich krajów monarchii habsburskiej. Byli
to ludzie szukający stałego zatrudnienia. Często
zostawali tutaj na zawsze. Odnotowano jeden
przypadek zorganizowanej imigracji - w 1848
roku austriacka dyrekcja sprowadziła grupę 50
górników z Wieliczki. Kilkunastu osiedliło się na
tych terenach i dlatego jedną z robotniczych
kolonii nazwano Wieliczka Nowa.
Liczba mieszkańców Jaworzna rosła
więc systematycznie, w miarę zwiększających
się możliwości zatrudnienia w tutejszych zakła
dach
przemysłowych. Stan zaludnienia Jaworzna
przedstawiał się następująco:
Dawna wieś Jaworzno rozbudowywała
się. Warunkiem zatrzymania ludzi w zakładach
było zapewnienie im miejsca zamieszkania. Jak
wykazują dokumenty zarządów jaworznickich kopalń
i hut, budowa robotniczych kolonii była tak
samo ważna, jak realizacja zadań produkcyjnych.
Równocześnie z budową kopalni czy cynkowni
rozpoczynano w pobliżu budowę mieszkań dla
załogi. Zazwyczaj były to budynki jednorodzinne
lub dwurodzinne. Dla osób samotnych budowano
tzw. koszary lub sypialnie. Osiedla robotnicze
powstawały na obrzeżach wsi Jaworzno.
Wieś ukształtowała się w średniowieczu
jako tzw. ulicówka - budynki i zabudowania usytuowane
były wzdłuż głównej drogi, która biegła
w poprzek wzniesienia zwanego Pańską Górą.
Kościół parafialny stał na rozwidleniu dróg. Tuż
przed kościołem, w dół wzniesienia, biegła droga
do Jelenia (ulica A. Mickiewicza). Za kościołem,
na północ, biegła droga do Szczakowej. Z kolei
droga na północny wschód prowadziła do Ciężkowic
(ulica Sławkowska).
Mapa wsi Jaworzno z 1819 roku wskazuje,
że na miejscu dzisiejszego rynku znajdowało
się rozwidlenie lokalnych dróg. Niezabudowane
tereny wzdłuż głównej drogi to tzw. nawsie. Było
zwyczajem, że przy wsi - ulicówce pozostawiano
pas wolnej ziemi na użytek całej wsi. Na tym
pasie powstawały później budynki użyteczności
publicznej. Kościół parafialny był centralnym
punktem wsi. Na mapie z 1819 roku nie jest już
otoczony cmentarzem parafialnym, który został
przeniesiony i do dzisiaj znajduje się na Pechni
ku.
W 1826 roku do Jaworzna przybył
senator Feliks Radwański - przedstawiciel krakowskich
władz. Senator dokonał kompleksowej
inspekcji Jaworzna, między innymi zaproponował
?...upiększenie wsi rządowej Jaworzno?. W tym
celu nakazał zagospodarowanie terenu przy
parafialnym kościele tak, ?...aby czyniła postać
małego rynku otoczonego murowanemi domami,
z pomocą skarbową mających się postawić?.
Pieczęć lakowa z herbem Jaworzna. Rok 1853
9
Propozycje Radwańskiego zostały zatwierdzone
przez Senat Krakowski i w kolejnych
latach realizowano plan zabudowy rynku. Realizacja
była prowadzona pod kątem przewidywanego
nadania praw miejskich, które Jaworzno miało
otrzymać w listopadzie 1846 roku. Jak wiemy,
nie doszło do tego, ponieważ w tym czasie nie
istniała już Rzeczpospolita Krakowska. Prawdopodobnie
w południowej części rynku wybudowano
tzw. austerię, czyli zajazd dla przyjezdnych
gości. Uporządkowano też drogi lokalne.
W 1845 roku, naprzeciw kościoła, na
rogu dróg do Ciężkowic i Szczakowej (dzisiej
szy
róg ulicy Sławkowskiej), stanął budynek przeznaczony
dla księdza wikarego oraz organisty
miejscowego kościoła. Tuż za nim znajdował
się budynek pierwszej szkółki początkowej w
Jaworznie. Był on później wykorzystywany jako
siedziba władz gminnych. Na początku dzisiej
szej
ulicy Stojałowskiego miał siedzibę szpital
górniczy - stary spichlerz dworski zaadaptowany
do celów leczniczych w 1843 roku. W tak wytyczonym
centrum budowano pierwsze chodniki
dla pieszych i kanały odpływowe dla wód opa
dowych
- w centralnej części rynku była studnia
gminna.
Najważniejsza budowla to kościół, który
w latach 1830 - 1833 całkowicie przebudowano.
Projekt nowego kościoła został opracowany
przez Feliksa Radwańskiego, syna senatora Fe
liksa
Radwańskiego, tego samego, który swoim
raportem doprowadził do niezbędnej rozbudowy
wsi Jaworzno. Radwański senior niewiele zdążył
zrobić. Zmarł w styczniu 1827 roku. Jego syn pracował
natomiast na stanowisku budowniczego i w
jego gestii leżały sprawy prowadzenia wszelkich
budów w Rzeczpospolitej Krakowskiej.
Pierwsi zarządcy jaworznickich kopalń,
dzierżawcy Hipolit Kownacki i Aleksander Romiszewski,
mieszkali we dworze, który znajdował
się między dzisiejszymi ulicami Stojałowskiego
i Pocztową. Późniejsi austriaccy zarządcy mieli
oddzielny budynek, ale nie wiemy dokładnie,
w którym miejscu. Mamy tylko informację, że
w 1808 roku spłonął w pożarze. Rok później
postawiono budynek kancelarii górniczej, który
senator Radwański tak oceniał w 1826 roku:
?...raczej do więzienia niżeli do użycia służbowego
podobny?. Dlatego powstały trzy budynki
według projektu Ignacego Hercoka, budowane
w latach 1837 - 1839 przy ówczesnej drodze do
Krakowa. Pierwszy przeznaczony był dla głównego
inspektora rządowych kopalń i hut, w drugim
mieściły się biura, w trzecim mieszkał kontroler.
W trzecim mieszkał kontroler jaworznickich kopalń
i hut, który odpowiadał za sprawy ekonomiczne
zakładów. Za budynkami wyznaczono pasy
ziemi, które stanowiły dodatkowe uposażenie
członków zarządu kopalń (zagony biegły w stronę
wsi Jeleń). Średnie uposażenie kopalnianych
urzędników wynosiło 1 - 2 morgi (0,6 -1,2 ha).
W ostatnich dekadach XIX wieku na
miejscu starej nieruchomości Gwarectwo postawiło
nowy budynek zarządu kopalnianego.
Za głównym budynkiem stanęła willa dyrektora
(dzisiejszy budynek SITG). Zlikwidowano dawne
zagony pól i utworzono ogród ozdobno - wypo
czynkowy.
.
Przez wiele lat teren był ogrodzony
i zajmował znacznie więcej miejsca niż dzisiaj.
Rozbudowujące się miasto ?wkroczyło? również
tutaj, zabierając pod pobliskie ulice oraz budynki
zielone tereny dyrektorskiej enklawy. Budynek
dyrekcji został przebudowany w 1923 roku, już
przez polskich właścicieli (Jaworznickie Komunalne
Kopalnie Węgla Kamiennego). Dobudowano
piętro, fasadę zewnętrzną ozdobiono wieżyczkami
i balkonami, główne wejście oparto na
kolumnach, nadając budynkowi styl neobarokowy.
W takim kształcie zachował się do naszych
czasów.
Gwarectwo, wzorem poprzednich zarządów,
dbało o mieszkania dla pracowników. Na
przełomie XIX i XX wieku Gutmanowie byli w
posiadaniu: 198 domów z 610 mieszkaniami, 5
domów - koszar dla 520 robotników (bez rodzin),
16 budynków administracyjnych. Nieruchomości
zlokalizowane były w osiedlach na obrzeżach wsi
Jaworzno, a także bliżej centrum.
Za czasów Gutmanów rozbudowano teren
obok budynku zarządu, zagospodarowano
park oraz zabudowywano ulicę Grunwaldzką,
którą sukcesywnie przedłużano w stronę Dąbrowy.
Ulica Grunwaldzka wcześniej nie istniała.
Wytyczono ją ze względu na rozwój aglomeracji.
Pierwsze nazwy ulic w Jaworznie pojawiły
się pod koniec XIX wieku. Były to ulice Franciszka
Józefa I (Stojałowskiego) oraz Gutmana
(Pocztowa).
Stawianie budynków mieszkalnych i całych
osiedli robotniczych wymagało rozbudowy
infrastruktury: wytyczenia ulic, ewentualnie dróg
dojazdowych. Gwarectwo skończyło budować
?gościniec z Chrzanowa przez Byczynę, Jaworzno
i dalej do pruskiej granicy na Wysoki Brzeg?.
Na odcinku Chrzanów - Jaworzno droga miała
status powiatowej (dzisiejsza ulica Krakowska).
W tym samym czasie przedłużano ulicę Jagiellońską
(dzisiaj Grunwaldzka), która biegła w stronę
Mysłowic. W ten sposób powstał ciąg głównych
ulic Jaworzna. Obecnie są to: Krakowska, Grun-
1

waldzka, Katowicka, Orląt Lwowskich - aż do
mostu na Białej Przemszy w Modrzejowie.
W 1884 roku Gwarectwo uruchomiło przy
kopalni Rudolf pierwsze łaźnie. Ograniczono się
do: ?...dwóch oddziałów kąpieli parowych i tuszy,
6 końcówek z wannami i dwoma większymi basenami?.
Było to możliwe dzięki przeprowadzeniu
sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Pierwsze
ujęcie wody dla Jaworzna znajdowało się w okolicy
szybu Leopold. Gwarectwo prowadziło sieć
wodociągową dla własnych potrzeb. Mieszkańcy
podłączali się do niej za zgodą dyrekcji. Skomunalizowanie
sieci wodociągowej nastąpiło dopiero
wtedy, kiedy Jaworzno uzyskało prawa miejskie,
ale i tak Gwarectwo wiodło prym przy tego typu
przedsięwzięciach. Był to największy zakład
przemysłowy. Dawał zatrudnienie większości
mieszkańców Jaworzna. Dzięki jego wsparciu
finansowemu wybudowano szkoły przy ulicy
Mickiewicza oraz na Pechniku .
Wszystkie te działania zmieniły wygląd
wsi Jaworzno. Około 1900 roku na dawnych
folwarcznych polach powstały budynki zarządu
kopalni i nowa kopalnia Rudolf. Zabudowa
Jaworzna posuwała się w kierunku Pechnika,
Niedzielisk i Dąbrowy. Swoje własne domki budowali
również pracownicy kopalń - takie budownictwo
popierały kolejne dyrekcje. Zresztą bez
zgody zarządu nie było mowy o indywidualnym
budownictwie, ponieważ głównym właścicielem
gruntów w Jaworznie była spółka węglowa. By
zachęcić pracowników do budowania własnych
domów, zarząd kopalń parcelował swoje tereny
i przydzielał działki. To również wpłynęło na urbanizację
Jaworzna. Wzrost przestrzenny i urbanistyczny
najlepiej przedstawia mapa z 1819 roku
- w tym czasie Jaworzno to okolica dzisiejszego
rynku. Zabudowę stanowi około 200 budynków
mieszkalnych oraz kościół parafialny. Liczba
mieszkańców to 1033 osoby. W 1901 roku, po
upływie 80 lat, Jaworzno ma nieco ponad 1000
budynków, zaludnienie - 8 tys. 494 osoby. Zabudowa,
oprócz kościoła, obejmuje budynki
publiczne: szkoły, zarząd gminy, kancelarię
górniczą, budynki przemysłowe. Są zakłady rzemieślnicze,
usługowe i sklepy. Jest też fragment
sieci wodociągowej oraz kanalizacyjnej. W 1901
roku uznano, że wieś Jaworzno spełnia wymogi
miejskiej infrastruktury. Wtedy właśnie Jaworzno
otrzymało prawa miejskie.
ADMINISTRACJA PAŃSTWOWA I SAMORZĄ-
DOWA
W okresie staropolskim (do 1795 roku)
Jaworzno miało status wsi, tak jak okoliczne miejscowości:
Byczyna, Jeleń, Ciężkowice, Szczakowa
i Dąbrowa. Leżało jednak w centralnym
punkcie i było największą osadą. Z tego zapewne
powodu założono tu w 1335 roku parafię. Wybudowano
kościół parafialny. Powstał przy nim
cmentarz, który służył mieszkańcom wszystkich
wsi należących do parafii. W warunkach panującego
ustroju pańszczyźniano - folwarcznego
nie można mówić o samorządzie terytorialnym.
Wynikało to z istoty systemu, w którym chłopi
podlegali patrymonialnej władzy właściciela gruntowego
i byli pozbawieni praw obywatelskich.
Początki terytorialnej organizacji przypadają
na XIX wiek. Po reformie terytorium
Rzeczpospolitej Krakowskiej podzielono na 11
gmin terenowych oraz 9 gmin w obrębie samego
Krakowa. Na czele gminy stał wójt, do którego
obowiązków należały: zarządzanie i nadzór nad
funduszami publicznymi, ściąganie podatków,
czuwanie nad bezpieczeństwem publicznym,
szkolnictwem i innymi służbami publicznymi.
Wójt był wybierany, ale tylko przez mieszkańców
mających prawo głosu, a więc tych, którzy płacili
minimum 50 złotych polskich podatku rocznego.
Większość jaworznickiej społeczności nie miała
prawa wyborczego.
Władzę sądowniczą sprawowało kilka
sądów okręgowych. Jaworznianie przynależeli
pod sąd chrzanowski. Nasza okolica stanowiła
samodzielną gminę oznaczoną numerem 19. W
jej skład wchodziły: Jaworzno, Byczyna, Jeleń,
Ciężkowice, Szczakowa, Dąbrowa i Długoszyn.
Pokrywało się to z obszarem jaworznickiej parafii.
Społeczność gminy liczyła 3 tys. 718 osób. Siedzibą
wójta było Jaworzno, a w poszczególnych
wsiach rezydowali sołtysi.
Nie ma szczegółowych informacji o
ludziach pełniących wtedy funkcje wójta lub
sołtysa. Mamy tylko wyrywkowe informacje, np.
Siedziba kolejnych władz zarządzających górnictwem
w Jaworznie. Stan obecny
1

w latach 1815 -1820 wójtem był niejaki Józef
Gostkowski, dzierżawca jaworznickich dóbr
ziemskich. W późniejszym okresie funkcję tę
pełnili: Antoni Kaniowski, Stanisław Łysakowski
i Walenty Bełcikowski.
Ten system został zlikwidowany w 1838
roku. Później nastał czas komisarzy dystryktowych.
Następnie wprowadzono nowy model
administrowania. Był to wyłącznie terytorialny
podział, oparty na systemie gmin zbiorczych,
które obejmowały kilka, a nawet kilkanaście gmin
miejscowych. Taką terytorialną gminę powołano
również w Jaworznie. Obejmowała 14 gmin: Jaworzno,
Byczynę, Ciężkowice, Dąbrowę, Jeleń,
Długoszyn, Szczakową, Luszowice, Góry Luszowskie,
Czyżówkę, Płoki, Myślachowice, Sierszę i
Wodną. Okręgi te nazwano Bezirksgemeinde,
czyli gminy okręgowe. W języku polskim określano
je mianem gmin powiatowych. W tym czasie
nadano Dąbrowie przydomek ?Narodowa?,
co miało ją odróżniać od innej Dąbrowy leżącej
w Krakowskiem.
Był to system państwowego zarządza
nia.
By go realizować, przysyłano mianowanych
urzędników austriackiej biurokracji. Do znanych
zarządców jaworznickiej gminy powiatowej należeli:
Edward Senkowski, Franciszek Grammatyka,
Aleksander Uznański. Funkcję kancelistów
w gminnym urzędzie pełnili: Leopold Lgocki,
Wiktor Zdański, Paweł Burzyński. Na pewno
byli to urzędnicy lojalni, poddani austriackiej monarchii,
choć, sądząc po nazwiskach, polskiego
pochodzenia. Posada w Jaworznie była dla nich
tylko etapem w karierze urzędniczej, po pewnym
czasie otrzymywali inne propozycje pracy i opuszczali
to miasto.
.
Urbanizacja oraz wzrost liczby mieszkańców
spowodowały, że w Jaworznie zakładano
wiele instytucji państwowych. Najwcześniej, bo
w 1857 roku, powstał oddział urzędu skarbowego.
W gminie obejmującej 14 wsi konieczne było
założenie instytucji, która mogła w sposób efektywny
ściągać podatki państwowe. W 1871 roku
założono stałą placówkę pocztową. Był to urząd
nieeraryjalny - tak nazywano urzędy pocztowe o
jednoosobowej obsadzie (pocztmistrz na kontrakcie).
Pierwszym pocztmistrzem w Jaworznie
był Franciszek Szmalc, potem funkcję tę pełniła
Maria Szmalc. Status jaworznickiej poczty nie
zmienił się aż do 1918 roku.
Urząd pocztowy o wyższej randze (eraryjalny),
czyli obsadzony urzędnikami państwowymi,
istniał w Szczakowej. Tam obsługiwano
pocztę międzynarodową, którą przesyłano koleją
do Prus, Austrii i Rosji.
Nad bezpieczeństwem publicznym czuwała
policja państwowa - pierwszy posterunek w
Jaworznie utworzono w 1871 roku. Na początku
pracowali tu komisarz i jeden strażnik. Pierwszym
komisarzem policji był Ferdynand Hoffman. Obsada
ekspozytury ck policji zwiększała się stopniowo.
W 1893 roku otwarto oddział sądu powiatowego.
Był tu zatrudniony prezes, który pełnił
funkcję sędziego. Miał do pomocy jednego adiunkta,
dwóch kancelistów oraz dwóch woźnych
sądowych. Z czasem zwiększono obsadę sądu,
w którym zatrudniano prezesa, dwóch lub trzech
sędziów i tyle samo kancelistów. Wieloletnimi prezesami
byli Bartłomiej Golik oraz Jan Wajda. Obaj
mieli tytuł doktora praw. Wśród sędziów wymienić
należy: Stefana Zapałowicza, Bronisława Nowińskiego,
Andrzeja Głogoczewskiego, Stanisława
Lizaka, Mojżesza Bribrama i Stanisława Reissa.
W Jaworznie powstawały biura notarialne. Pierw
szymi
notariuszami byli Józef Czermak i Roman
Armatys. Działali również miejscowi adwokaci -
do bardziej znanych należał dr Maurycy Feldman
(mieszkał przy ulicy św. Barbary).
Niezależnie od powoływania instytucji
państwowych, trwał proces kształtowania struktur
samorządu terytorialnego. Do najważniejszych
należała służba zdrowia. Jeszcze w okresie
Rzeczpospolitej Krakowskiej dyrekcja jaworznickich
kopalń zorganizowała opiekę zdrowotną. Od
1819 roku na etacie pracował lekarz (chirurg przy
rządowych kopalniach i hutach). W pierwszym
okresie byli to Aleksander Kuszański i Antoni Sanocki.
Etat miała też egzaminowana akuszerka.
W 1843 roku uruchomiono lokalny szpital na 8
- 10 pacjentów. Taki stan rzeczy utrzymywał
się również po wcieleniu Rzeczpospolitej Krakowskiej
do zaboru austriackiego. Jaworzniccy
lekarze to: Roman Nowak, Władysław Rychlicki,
Wacław Damski, Kazimierz Budzyński. Rejonową
akuszerką była Małgorzata Stein. Oprócz niej pracowały:
Ludwika Michalska, Maria Bazarnicka,
Florentyna Dziadkowa, Maria Kaszowska i Anna
Langierowa.
1

W 1871 roku w Jaworznie otwarto pierwszą
stałą aptekę - filię apteki Bartłomieja Sporysza
z Chrzanowa. Wcześniej leki sprowadzano
z chrzanowskich aptek na zlecenie kasy brackiej
lub miejscowego lekarza.
Nadzór weterynaryjny ograniczał się do
utworzenia stanowiska tzw. oglądacza bydła.
Mogła to być osoba bez wykształcenia weterynaryjnego,
ale musiała mieć doświadczenie w
opiece nad zwierzętami hodowlanymi. Dopiero
na początku XX wieku stanowisko zaczęto obsadzać
osobami z odpowiednim wykształceniem.
Oglądacz bydła kontrolował stan zdrowia zwierząt
rzeźnych oraz nadzorował ich ubój.
Mało kto zna historię powstania jaworznickiej
straży pożarnej. Pierwsza została utworzona
w Niedzieliskach. Założył ją w 1823 roku
właściciel cynkowni Piotr Steinkeller. Dwa lata
później zarząd jaworznickich kopalń i hut sprowadził
dwie mechaniczne sikawki. Jedna służyła
zakładom przemysłowym, druga wsi Jaworzno.
Taki był początek przemysłowej i gminnej straży
pożarnej. W późniejszym okresie sprzęt przeciwpożarowy
należał do zarządu jaworznickich kopalń.
W latach dziewięćdziesiątych XIX wieku w
całej Galicji masowo zakładano straże pożarne,
głównie ochotnicze. Powstawały w każdej jaworznickiej
wsi. Natomiast w samym Jaworznie straż
pożarna istniała dużo wcześniej i była utrzymywana
przez zarząd kopalniany. W naszym mieście
działały dwie tzw. straże fabryczne (4 sikawki
konne i 2 ręczne). Ich rozdzielenie na straż przemysłową
oraz miejską nastąpiło w 1912 roku.
Wtedy, według oficjalnego sprawozdania, istniała
?...straż fabryczna i gminna, łącznie 3 sikawki
konne?.
GALICYJSKA REFORMA SAMORZĄDOWA
W latach sześćdziesiątych XIX wieku,
w warunkach autonomii galicyjskiej, przeprowadzono
generalną zmianę podziału i zarządzania
terytorialnego. Reforma galicyjska po raz pierwszy
wprowadzała samorząd terytorialny, który,
oprócz realizacji polityki władz państwowych,
reprezentował lokalną społeczność. Reformę realizowano
przez kilkadziesiąt lat, wprowadzając
stopniowo ustalenia prawne.
Pierwszym etapem było wejście w życie
postanowień Sejmu Galicyjskiego z 12 sierpnia
1866 roku (?ustawa gminna?), które wprowadzały
jednolity podział kraju na gminy oraz określały
sposób ich zarządzania. Podstawową jednostką
podziału była tzw. gmina administracyjna,
na czele gminy stała rada gminna - organ ustawodawczy.
Organem wykonawczym była tzw.
zwierzchność gminna, którą kierował naczelnik
gminy. Zakres działania rady gminnej obejmował
sprawy własne oraz polecone przez organy
władzy państwowej. Sprawy własne dotyczyły
praktycznie każdej dziedziny życia lokalnej społeczności.
Przede wszystkim było to zarządzanie
majątkiem gminnym, a ponadto: czuwanie nad
bezpieczeństwem publicznym, budowa dróg, mostów,
ulic itp., nadzorowanie publicznych służb
(policji, służby zdrowia, szkolnictwa, zakładów
opieki społecznej, straży pożarnej) i załatwianie
innych spraw, niezbędnych dla życia lokalnej społeczności.
Rada gminna składała się z radnych wybranych
przez mieszkańców, którzy mieli prawo
wyborcze. Radnych wybierano na sześć lat, z tym
że co trzy lata wymieniano połowę członków rady.
Rada gminna była organem ustawodawczym i
kontrolującym zwierzchność gminną. Dla zapewnienia
ciągłości pracy rady wybierano zastępców
(połowa liczby radnych), którzy wchodzili w skład
rady gminnej, kiedy czynny radny z różnych powodów
nie wypełniał swoich obowiązków.
Zwierzchność gminna składała się z naczelni
ka
gminy, jego zastępcy i dwóch członków, tzw.
asesorów. Był to organ wykonawczy, który realizował
uchwały rady gminnej. Wyboru zwierzchności
gminnej dokonywała spośród radnych rada
gminna.
Po reformie każda miejscowość była gminą
administracyjną. Wprowadzono też pojęcia
gminy katastralnej oraz obszarów dworskich.
Gmina katastralna to teren objęty jednym katastrem,
natomiast obszary dworskie to duże dobra
ziemskie wyłączone z samorządu terytorialnego.
Początkowo zasady zarządzania terytorialnego
na wsi i w mieście były takie same. Uzasadnione
wydawało się jednak sprecyzowanie innych warunków
dla organizacji wiejskiej i innych dla miej
skiej.
Podjęte prace przyniosły kolejną ustawę z
23 marca 1889 roku (?ustawa miejska?). Wymieniała
nazwy 30 miejscowości galicyjskich, które
miały odtąd prawa miejskie. Ustawa mówiła, że
każde miasto, w którym obowiązuje, stanowi gminę
miejską reprezentowaną przez radę miejską,
a ta zawiaduje miastem poprzez magistrat. Na
czele rady i magistratu stał burmistrz.
Rada miejska składała się z 36 radnych
wybieranych przez mieszkańców mających czynne
prawo wyborcze. Magistrat tworzyli: burmistrz,
jego zastępcy i trzej asesorzy. Zakres działania i
uprawnień władz miejskich nie odbiegał od ustaleń
?ustawy gminnej? z 1866 roku. Stworzenie
struktury władz samorządowych w 30 większych
miastach Galicji nie rozwiązywało problemu. Istniało
tu wiele miejscowości, które nie spełniały
warunków większego miasta, ale nie były również
wsiami. Dlatego 3 lipca 1896 roku weszła w życie
?ustawa małomiasteczkowa?. Wprowadzała ustalenia
prawne dla miejscowości, które nie będąc
już wsią, nie były jeszcze dużym miastem.
Niezbędnym uzupełnieniem ustaw o
samorządzie terytorialnym była ordynacja wyborcza,
którą wydano wraz z ?ustawą gminną?.
Była to ordynacja wyborcza typowa dla tamtych
czasów. Uzależniała prawo głosowania od płci,
wieku, a także od wykształcenia i posiadanego
majątku. W Galicji prawo wyborcze mieli tylko
mężczyźni, którzy ukończyli 24 lata. Musieli
umieć pisać i czytać. Wyborcy podzieleni byli na
tzw. koła wyborcze o określonym statusie mająt-
1

kowym, który ustalano w oparciu o wysokość rocznego
podatku dochodowego. Liczba mandatów
w poszczególnych kołach nie była taka sama- im
bogatsze koło, tym więcej mandatów. Niezależnie
od tego, podatnik płacący w ciągu roku jedną
szóstą wszystkich gminnych podatków wchodził
do rady gminnej automatycznie (tzw. wirylista).
Taka ordynacja wyborcza wykluczała z czynnego
udziału w pracach samorządu większość lokalnej
społeczności.
Z czasem zmieniły się poglądy. Wprowadzano
kolejne nowelizacje ordynacji, rozszerzające
prawo wyborcze. W Galicji, korzystając
z wewnętrznej autonomii, wypracowano model
samorządu terytorialnego, który stał się wzorem
dla administracji w odrodzonym państwie polskim
po 1918 roku.
PRAWA I WŁADZE MIEJSKIE
Uchwała z 3 lipca 1896 roku nadała
status małomiasteczkowy 131 miejscowościom
w Galicji, między innymi Szczakowej. Niestety,
z nieznanych powodów Jaworzno, które było
większym i ludniejszym ośrodkiem od wielu
miejscowości wymienionych w tekście ustawy,
zostało pominięte. Trudno odnaleźć dokumenty,
które wyjaśniałyby tę sytuację. Wiemy jedynie,
że natychmiast po wydaniu ustawy rada gminna
naszego miasta podjęła decyzję o wystąpieniu
z wnioskiem do władz o nadanie uprawnień
miejskich. Pierwszy wniosek został uchwalony
na posiedzeniu rady 19 listopada 1896 roku.
Ponowiono go 24 kwietnia 1900 roku. Wniosek
zaakceptowała Państwowa Rada w Chrzanowie,
która stwierdziła: ?...wobec widocznego rozwoju
gminy Jaworzno, obowiązująca tam ustawa
gminna dla wsi z roku 1866 nie odpowiada tamtejszym,
zmienionym stosunkom miejscowym, a
przeto pożądanem jest przeniesienie tej miejscowości
do kategorii gmin podlegających ustawie
gminnej z 3 lipca 1896 roku, której ściślejsze przepisy
niewątpliwie wyjdą gminie na korzyść?.
Sprawa praw miejskich dla Jaworzna
była tematem posiedzenia Sejmu Lwowskiego
21 czerwca 1901 roku. Posłowie większością głosów
zdecydowali o przyznaniu Jaworznu statusu
małomiasteczkowego.
Ustawa została podpisana 21 września
1901 roku przez cesarza Franciszka Józefa I
i wydrukowana w Krajowym Dzienniku Ustaw
i Rozporządzeń. Tym samym od 21 września
1901 roku Jaworzno ma prawa miejskie. W tym
czasie przełożonym gminy był niejaki Franciszek
Schattanek. Można przyjąć, że to właśnie on był
najpierw wójtem Jaworzna - pod jego przewodnictwem
rada gminna przygotowała wniosek o
przyznanie praw miejskich. On też we wrześniu
1901 roku został burmistrzem Jaworzna. Z
pochodzenia zapewne Polak. Jak wynika z dokumentów,
syn Józefa Schattanka i Franciszki
Walenta. Nazwisko polskie, lecz zniemczone w
pisowni sugeruje austriacki lojalizm, często spotykany
wśród galicyjskich urzędników. Schattanek
mieszkał z rodziną w Jaworznie od co najmniej
1879 roku.
Nie odnaleziono źródeł, które dokładniej
określałyby zasługi Schattanka jako zwierzchnika
władz miejskich Jaworzna. Był prezesem Towarzystwa
Weteranów Wojskowych w naszym
mieście - warunek członkostwa w Towarzy
stwie
stanowiła co najmniej roczna służba w
cesarsko-królewskim wojsku austriackim. Było
to stowarzyszenie mężczyzn, którzy należeli do
jaworznickiej elity (inspektorzy i sztygarzy kopalń,
nauczyciele oraz urzędnicy). Franciszek Schattanek
był pracownikiem kolei żelaznej, potem zaś
naczelnikiem stacji w Jaworznie (wybudowanej
w latach 1900 - 1903).
Zmarł 23 marca 1903 roku w wieku 54
lat. Jego grób znajduje się na ciężkowickim cmentarzu.
Prawdopodobnie po śmierci Schattanka
funkcję naczelnika gminy pełnił zastępca wybrany
w poprzednich wyborach.
.
Następne wybory odbyły się 15 lutego
Fragment mapy katastralnej Jaworzna.
Pierwsza połowa XIX w.
1

1906 roku. Naczelnikiem jednogłośnie wybrany
został Antoni Jeleń, zastępcą - Wawrzyniec
Brożek, a członkami (asesorami): Mieczysław
Biskupski - sztygar, dr Wacław Damski - rejonowy
lekarz, Hugon Kowarzyk - główny inspektor
Jaworznickiego Gwarectwa oraz Jan Hezner i
Myloch Neufeld. Interesujący jest fakt, że Antoni
Jeleń wybrany został na naczelnika gminy pod
swoją nieobecność na posiedzeniu wyborczym.
Był aptekarzem, dzierżawił aptekę przy rynku.
Nie dotrwał do końca kadencji. W dokumentach z
1908 roku w roli pełniącego obowiązki naczelnika
gminy występuje Wawrzyniec Brożek. Przyśpieszone
wybory odbyły się pod koniec 1909 roku
lub na początku 1910 roku. Od lutego 1910 roku
jako naczelnik gminy Jaworzno w dokumentach
figurował Władysław Broniowski. Był to pracownik
Jaworznickiego Gwarectwa, określany jako
buchalter lub magazynier. To pierwszy burmistrz
Jaworzna, który został wymieniony w urzędowym
spisie władz terenowych w Galicji w 1912 roku.
W tym samym roku burmistrz Broniowski zmarł
nagle.
Na posiedzeniu rady miejskiej w lipcu
1912 roku na stanowisko burmistrza wybrano
Franciszka Racka ?...właściciela realności w
Jaworznie, sztygara tutejszego Gwarectwa Węglowego?.
Franciszek Racek był najdłużej urzędującym
burmistrzem w dziejach Jaworzna
- władzami samorządowymi kierował 25 lat.
W listopadzie 1913 roku wymieniono 50 proc.
składu rady. Zmieniono również skład zarządu
miejskiego,który wyglądał tak: Franciszek Racek
- burmistrz, Jan Brożek-zastępca burmistrza oraz
członkowie: Hugon Kowarzyk, Zygmunt Bester,
Bolesław Leonhard, Eliasz Mandelbaum, Józef
Smalcerz. Rada miejska liczyła 36 radnych oraz
18 zastępców wybranych w poszczególnych kołach
wyborczych.
Rada miejska składała się głównie z
przedstawicieli społeczeństwa o najwyższych
dochodach oraz odpowiednim wykształceniu.
Przywileje miało Jaworznickie Gwarectwo, które
wprowadzało do rady miejskiej swego przedstawiciela
- wirylistę. Wieloletnim radnym z tego tytułu
był Maurycy Katser, naczelny dyrektor Gwarectwa.
W wyborach z 1913 roku, poza Katserem,
zostało wybranych jeszcze 11 pracowników
zarządu Gwarectwa (jedna trzecia rady
miejskiej). Udział miejscowej ludności w radzie
zaznaczył się wyborem 9 gospodarzy - rolników
oraz 8 rzemieślników. Ponadto radnymi zostali:
miejscowy proboszcz, ksiądz katecheta, kierownik
szkoły, prezes miejscowego sądu oraz adwokat.
Było też dwóch radnych, których określano
jako właścicieli realności, czyli własnych domów
w Jaworznie - bez precyzowania ich profesji. W
radzie miejskiej nie znaleźli się przedstawiciele
robotników, którzy w większości nie mieli prawa
wyborczego. Ze względu na małe dochody nie
przekraczali oznaczonych progów podatkowych
dla poszczególnych kół wyborczych. Za to górni
cy
mieli reprezentację w osobach przedstawicieli
zarządu Gwarectwa, która stanowiła poważną
siłę nacisku we władzach samorządowych.
W Jaworznie, w czasie wyborów w 1913
roku, żyła spora grupa żydowskiej ludności - na
13 tys. 164 mieszkańców przypadało 1 325 osób,
które określały swoją narodowość jako żydowską.
Stanowiło to 10,1 proc. populacji jaworznian.
Natomiast udział Żydów w składzie rady miejskiej
to 12 radnych, czyli jedna trzecia rady. Był to efekt
obowiązującej ordynacji wyborczej, w której preferowano
ludzi z odpowiednim wykształceniem
oraz o określonym poziomie dochodów rocznych.
Liczba Żydów w radzie miejskiej wskazywała, jak
wielu przedstawicieli tej narodowości należało do
najlepiej wykształconych i najbogatszych mieszkanców
ówczesnego Jaworzna.
Działalność burmistrza Racka w latach
1912 - 1918 nie jest bliżej znana. Wiemy tylko,
że w czasie pierwszej wojny światowej wykazał
się niezwykłą zaradnością, organizując dostawy
artykułów żywnościowych dla ludności. Tym samym
zasłużył sobie na wdzięczność jaworznian
i pozostał na długo w ich pamięci.
Pieczęć lakowa z herbem Jaworzna. Rok 1911
1

OKRES MIĘDZYWOJENNY
Na terytorium odrodzonego państwa
polskiego (1918 rok) istniały trzy systemy administracji
jako pozostałość po zaborach. W
pierwszych latach nie zmieniano ich, przygotowując
reformę, która miała na celu unifikację
systemu samorządowego. Ustawa sejmowa o
samorządzie terytorialnym z 23 marca 1933
roku wprowadzała jednolity system na terytorium
państwa polskiego. Wykorzystywała rozwiązanie
galicyjskie - wprowadzono galicyjskie ustawy z
1866 roku, 1889 roku i 1896 roku (?gminna?,
?miejska? i ?małomiasteczkowa?). Dla Jaworzna
nie miało to znaczenia, ponieważ ustawy obowiązywały
tutaj od wielu lat. Istotne natomiast
były zmiany wprowadzone przez rozporządzenie
wykonawcze ministra spraw wewnętrznych, które
określały dokładnie status każdej miejscowości.
Zarządzenie z dnia 14 lipca 1934 roku ustalało,
że miasto Jaworzno posiada uprawnienia zgodne
z ustawą z 23 marca 1889 roku. Oznaczało to,
że uzyskało uprawnienia ?miasta pierwszorzędnego?
- nie było już miasteczkiem, lecz miało prawa
większego miasta. Takie same uprawnienia
otrzymała Szczakowa.
Utworzono także gminy wiejskie: Jaworzno
- wieś, do której należały Byczyna i Jeleń oraz
Szczakową - wieś,w skład której weszły: Ciężkowice,
Długoszyn i Dąbrowa.
Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej
z 1919 roku wprowadzała system głosowania
powszechnego, równego, tajnego i bezpośredniego
(tzw. czteroprzymiotnikowe). Tymczasem
w ordynacji wyborczej do władz samorządowych
prawo wyborcze przysługiwało tylko niektórym
obywatelom - pominięto tych o najmniejszych dochodach
oraz najniższym wykształceniu. W byłej
Galicji Polska Komisja Likwidacyjna rozwiązała
problem w ten sposób, że powiększono elektorat,
tworząc tzw.czwarte koło wyborcze.
Taki system wyborczy obowiązywał do
1933 roku, kiedy zatwierdzono nową organizację
samorządową. Ustawa z 23 marca 1933 roku
wprowadzała czteroprzymiotnikową ordynację
wyborczą dla władz samorządowych. Odtąd
również w wyborach samorządowych obowiązywało
powszechne prawo wyborcze. Głosowanie
było powszechne (bez względu na płeć, majątek,
wykształcenie i wyznanie), tajne, bezpośrednie
(wyborca głosował wprost na kandydata) oraz
równe (skutek prawny każdego głosu był taki
sam).
Na początku 1919 roku, podczas wyborów,
utworzono w Jaworznie czwarte koło wyborcze,
do którego mieli wejść przedstawiciele
organizacji robotniczych. W związku z tym doszło
do sporów między organizacjami. Z rady miejskiej
ustąpić musieli radni pochodzenia żydowskiego
?...na skutek żądań ogółu?. Skład rady uzupełniono
przez dokooptowanie Polaków. Do czwartego
koła weszły Chrześcijańskie Związki Zawodowe
(3 radnych) oraz Socjalistyczna Unia Górników
(6 radnych). Następne wybory do władz miejskich
odbyły się 24 czerwca 1924 roku. Wzięło
w nich udział 1314 osób na 1985 uprawnionych
do głosowania. Frekwencja wyborcza wyniosła
66 ,2 proc. Układ sił politycznych w nowej radzie
przedstawiał się następująco: 24 bezpartyjnych,
18 zrzeszonych w Związku Ludowo - Narodowym
oraz 6 Żydów ortodoksów.
Spośród radnych wybrano zarząd miejski.
W jego skład weszli: Franciszek Racek - burmistrz
oraz Jan Sierszecki, Jan Stolarski, Kamil
Wachlowski, Jan Pałka i Eliasz Mandelbaum
- asesorzy.
W następnych latach w Jaworznie tworzyły
się różne ugrupowania i partie polityczne. W wykazie
rady miejskiej z 1927 roku układ polityczny
przedstawiał się następująco: 9 przedstawicieli
Narodowej Demokracji, 3 przedstawicieli Chrześcijańskiej
Demokracji, 7 członków Polskiej Partii
Socjalistycznej, 22 bezpartyjnych. Żydowscy
radni to 2 syjonistów, 2 członków partii Mizrachi
i jeden Hitachdut. W tamtym czasie radni często
zmieniali przynależność partyjną. Był to czas tworzenia,
ale również zanikania wielu organizacji.
Poza tym trzeba pamiętać, że wybory te odbywały
się jeszcze na podstawie galicyjskiej ordynacji
i nie obejmowały wszystkich mieszkańców
Jaworzna. Jednak charakterystyczne dla tego
okresu spory polityczne widoczne były również
w Jaworznie.
W wyborach uzupełniających w 1928
roku rywalizacja wyborcza dotyczyła partii,
które utworzyły dwa bloki. Blok obywatelsko -
robotniczy skupiał Stronnictwo Narodowe, Chrześcijańską
Demokrację i Związek Hallerczyków.
1

W drugim bloku znaleźli się Bezpartyjny Blok
Współpracy z Rządem (BBWR), Polska Partia
Socjalistyczna (PPS) oraz ugrupowania żydow
skie.
.
Wybory wygrała koalicja BBWR, w ramach
której kilka mandatów uzyskali socjaliści oraz
organizacje żydowskie. Zatem miejskie władze
w Jaworznie były w pełni prorządowe i stanowiły
reprezentację bardzo pożądaną dla, rządzącego
po zamachu majowym (1926 rok), sanacyjnego
ugrupowania politycznego. Podobnie było w
kolejnych wyborach w 1933 roku. Wszystkie
mandaty w radzie miejskiej przypadły przedstawicielom
BBWR-u, popartym przez ugrupowania
żydowskie - wybory te odbywały się już według
zasad powszechnego i równego głosowania. W
okresie międzywojennym zarząd miejski tworzyli
głównie przedstawiciele stronnictw prawicowych
o prorządowym nastawieniu. Początkowo jaworzniccy
radni to przede wszystkim bezpartyjni oraz
członkowie Narodowej Demokracji i Chrześcijańskiej
Demokracji. Było to w czasie tworzenia się
partii politycznych. Po 1926 roku bardzo silną
pozycję uzyskał BBWR, prorządowe stronnictwo
utworzone dla poparcia sanacyjnych rządów w
Polsce. Jednym słowem: w Jaworznie polityczny
układ w radzie miejskiej i w zarządzie miejskim
odpowiadał ogólnokrajowemu układowi, gdzie te
same ugrupowania miały przewagę w sejmie i w
senacie.
W kolejnych wyborach na stanowisko
burmistrza desygnowano Franciszka Racka. Niestety,
w 1929 roku wyniki lustracji jaworznickiego
magistratu nie były pozytywne. Wydano polecenia
polustracyjne, ale ich wykonanie nie zadowoliło
władz nadrzędnych. W grudniu 1936 roku
do Jaworzna przybyła specjalna inspekcja. Przeprowadzono
szczegółową kontrolę działalności
władz miejskich, a ich wynik był niekorzystny dla
burmistrza. Zarzucono mu jednoosobowe kierownictwo.
Stwierdzono, że nie zwołuje posiedzeń
rady miejskiej i nie liczy się z jej uchwałami. Urzędników
w jaworznickim magistracie było, zdaniem
kontrolerów, zbyt wielu, a przy tym dopatrzono
się zaniedbań w prowadzeniu finansów. W protokole
polustracyjnym określono to następująco:
?...prowadzenie gospodarki miejskiej w Jaworznie
wykazało ciężkie przekroczenie, uchybienie
i braki, gdy zaś za stan gospodarki miejskiej
odpowiedzialnym jest burmistrz miasta, przeto
Wydział Powiatowy zastrzega sobie wyciągnięcie
względem tegoż najdalej idących konsekwencji
dyscyplinarnych?. To sformułowanie pochodzi
z grudnia 1936 roku, ale konsekwencji wobec
burmistrza nie wyciągnięto od razu. Prawdopodobnie
w drodze politycznych przetargów,
Racka odsunięto dopiero w listopadzie 1937
roku. Według wersji oficjalnej ze stanowiska zrezygnował
dobrowolnie. Jego obowiązki przejął z
urzędu Józef Dudzik - dotychczasowy zastępca
burmistrza. Starosta chrzanowski Antoni Basara
oceniał: ?...stan gospodarki gminy Jaworzno wy
maga
naprawy w związku z nieprawidłowościami
zaszłymi w tutejszej gminie, a z tym związane
długi, które w ostatnich latach niepomiernie
wzrosły?.
Sytuacja była na tyle poważna, że w połowie
1938 roku powołano komisaryczny zarząd,
na czele którego stanął (jako komisarz rządowy)
emerytowany wojskowy płk Włodzimierz Pretornis.
Jego zastępcą był nadal Józef Dudzik, a do
zarządu weszli jaworznianie: proboszcz jaworznickiej
parafii ks. Franciszek Sitko, inż. Ludwik
Brzozowski, Józef Piątkowski, Ludwik Bazarnicki,
Stanisław Wilczak, Rudolf Jaworek, Józef Macek,
Izrael Mandelbaum, Kazimierz Wójcicki i Franci
szek
Stolecki.
Wiosną 1939 roku odbyły się nowe wybory.
Sytuacja polityczna w Jaworznie zmieniła się
diametralnie. Wygrały partie socjalistyczne-ponad
70 proc. głosów uzyskała PPS łącznie z klasowymi
związkami zawodowymi oraz odłamem Frakcja
Rewolucyjna. Była to sytuacja zaskakująca
dla czynników rządowych. Starosta chrzanowski
wyraził niepokój i obawę ?...ażeby przyszłe rady
w niektórych miastach powiatu rządziły miastem
ze swoimi burmistrzami socjalistycznymi?.
Wybory zarządu miasta odbyły się 10
marca 1939 roku. Burmistrzem został Jan Nosal
(górnik), zastępcą - Stanisław Siedliński, ławnikami
Józef Kępka i Władysław Susek, cała czwórka
reprezentowała PPS. Trzecim ławnikiem został
Adolf Bem (PPS - Frakcja Rewolucyjna). W tej
sytuacji starosta chrzanowski zaproponował, aby
nie zatwierdzać wspomnianego składu zarządu
?...nie posiadają odpowiednich kwalifikacji intelektualnych,
nie posiadają żadnej praktyki,
doświadczenia i przygotowania do pracy na te
renie
samorządu terytorialnego. Są kandydatami
o nastawieniu wybitnie politycznym i to zdecydowanie
opozycyjnym i te cechy wniosą do życia
samorządowego? - argumentował. Wojewoda
krakowski podzielił opinię starosty, ponieważ zatwierdził
kandydaturę Jana Nosala tylko na jeden
rok próbny. Taka zgoda oznaczała zwolnienie
go z obowiązującego cenzusu wykształcenia na
stanowisku burmistrza.
Wrzesień 1939 roku unieważnił wszystkie
spory polityczne. Nowy zarząd miejski z burmistrzem
Nosalem niewiele zdążył uczynić, aby
można było oceniać jego działalność.
1

GOSPODARKA MIEJSKA
W okresie międzywojennym w gospodarce
Jaworzna prawie monopolistyczną pozycję
zajmowało górnictwo węglowe. Tutejsze kopalnie
zmieniły właściciela - wiedeńska spółka Gutmanów
sprzedała je polskiej spółce, którą utworzyły
zarządy miejskie Krakowa i Lwowa oraz dwa banki
z siedzibami w tych miastach. Spółka przyjęła
nazwę Jaworznickie Komunalne Kopalnie Węgla
Kamiennego. W latach 1920 - 1923 wybudowano
nową kopalnię Jan Kanty. Stare kopalnie zmieni
ły
nazwy: Friedrich - August na Józef Piłsudski,
Rudolf na Tadeusz Kościuszko .
W latach 1916-1918 wybudowano Zakłady
Chemiczne Azot, w których produkowano kwas
azotowy i saletrę sodową z przeznaczeniem dla
rolnictwa. Produkcja oparta była na technologii
opracowanej przez Ignacego Mościckiego, pierwszego
dyrektora fabryki w latach 1916 - 1921.
Obok zakładów Azot powstało osiedle dla załogi,
a w centrum miasta wybudowano nową ulicę - aleję
I. Mościckiego (ulica F. Chopina). W Niedzieliskach
(dzielnicy Jaworzna) rozwijała się fabryka
bieli cynkowej, którą na bazie starej cynkowni, założył
w 1862 roku von Loebbecke, przemysłowiec
z Wrocławia. Do 1939 roku fabryka pozostawała
w rękach spadkobierców założyciela.
Liczba mieszkańców stale wzrastała
- tuż przed pierwszą wojną światową Jaworzno
liczyło13 tys.164 stałych mieszkańców. Po dwudziestu
latach, w 1934 roku, miasto liczyło 20
tys. 376 mieszkańców. Jesienią 1939 roku żyło
tu 23 tys.171 osób, w tym 21 tys. 319 Polaków
oraz 1852 osoby pochodzenia żydowskiego (8
proc. populacji). Zarządy jaworznickich zakładów
przemysłowych budowały osiedla dla swoich pracowników.
Prowadzono również akcję indywidualnego
budownictwa przez parcelację gminnych
terenów na działki budowlane oraz przyznawanie
tanich kredytów i materiałów budowlanych. W ten
sposób postępowała dalsza rozbudowa Jaworzna.
Zarząd miejski zajmował się głównie robotami
drogowymi, które polegały na porządkowaniu
sieci ulic. W okresie galicyjskim tylko niektóre z
nich miały nazwy. W okresie międzywojennym
tzw. stare Jaworzno, czyli dawna wieś, miało już
pełne nazewnictwo ulic. Uporządkowano drogi
dojazdowe. Były to: ulica Jagiellońska (dzisiaj
Grunwaldzka), droga do Wysokiego Brzegu
oraz tzw. Krzywa Droga. Szczególnie dużo robót
drogowych wykonano w samym centrum, gdzie
zrobiono jezdnie i chodniki dla pieszych w rynku
oraz najbliższej okolicy ulic: Kilińskiego (dzisiaj
Pocztowa), Wandy, G. Narutowicza, S. Stoja
łowskiego,
J. III Sobieskiego, A. Mickiewicza, J.
Słowackiego, Sławkowskiej, T. Kościuszki, S. Ba
torego
i Podwale. Wykonano drogi dojazdowe do
poszczególnych dzielnic,a więc do: Niedzielisk,
Starej Huty i Borów. Główną ulicą Jaworzna była
Jagiellońska (dzisiaj Grunwaldzka), przy której
znajdowało się wiele budynków mieszkalnych,
stanowiących własność spółki węglowej. Ulica
była gęsto zabudowana po obu stronach i wiodła
w kierunku Dąbrowy.
Koniecznością stała się budowa kanalizacji
- pierwsze tego typu instalacje, wykonane
w okresie galicyjskim, były niewystarczające. W
latach 1935 - 1939 zrobiono główne kolektory
wzdłuż ulic: Jagiellońskiej, Rynku, Potockiego,
Stojałowskiego, Batorego, Słowackiego, Barbary,
Sądowej, Małego Rynku oraz w osiedlu Robak
(dzisiaj ul. Kopernika). Tak oto centrum ówczesnego
Jaworzna zostało skanalizowane.
W tym czasie działało osiem szkół podstawowych,
realizujących program szkoły siedmioklasowej
według obowiązujących przepisów.
Szkoły były kontynuacją tych uruchomionych w
poprzednim okresie zostały uznane przez władze
polskie za powszechne w obowiązującym
systemie oświatowym. W budynkach szkolnych
panowała ciasnota. Rozważano możliwość wybudowania
nowej szkoły, ale przed drugą wojną
światową plany te spełzły na niczym.
Jeśli chodzi o nadzór weterynaryjny,
istniała już miejska służba z weterynarzem kontrolującym
działalność miejscowej rzeźni.
Sprawdzano jakość mięsa. Handel tym towarem
podlegał określonym przepisom, a ich nieprzestrzeganie
groziło karą grzywny i zamknięciem
sklepu. Zakazano pokątnego uboju zwierząt.
Powołano specjalny Komitet Rozbudowy
Miasta Jaworzna. Jego regulamin miejska rada
zatwierdziła w kwietniu 1929 roku. W skład Komitetu
wszedł burmistrz oraz sześciu członków
wybieranych przez radę miejską na dwa lata. Zadaniem
organizacji było popieranie zarówno spo-
Nieistniejący dziś dom urzędniczy
kopalń

© 2017 Imię Nazwisko. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.045 | powered by jPORTAL 2