szukaj:
O klubie
Newsy
RSS
Klub
Historia
Kadra
Trenerzy
Zarząd
Transfery
Stadion
Bilety
V Liga
Tabela
Wyniki
Statystyki
Terminarz
Sparingi
Transfery
Archiwum
Archiwum newsów
Sezon 06/07
Sezon 05/06
Sezon 04/05
Sezon 03/04
Sezon 02/03
Sezon 01/02
Sezon 00/01
Dla kibica
Konto Kibiców
Sklep internetowy
Galeria
Filmiki
Tapety
Śpiewnik
Flagi
Chat
Artykuły
Jaworzno
Prezydent
Portret miasta
Historia miasta
O stronie
Historia strony
Kontakt
Redakcja
Reklama
Banery
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 1
Polecamy
Historia
Przez długie lata Szczakowa była znana tylko z węzła kolejowego. To właśnie w dzielnicy Jaworzna położonej nad rzeczką Kozi Bród krzyżują się linie Katowice - Kraków i Częstochowa - Kraków. Miejscowi tylko wzdychali, gdy na stacji PKP zatrzymywały się pociągi z kibicami Wisły podróżującymi na ligowe mecze na Śląsk. Szczakowa istnieje od około 800 lat. Nazwa pochodzi od imienia własnego Szczak i oznacza osadę Szczaka (pierwotnie pisano Szczaków). Pierwsza wzmianka o Szczakowej pochodzi już z 1400 r. Prawa miejskie otrzymała w 1896 r. Od 1956 r. jest dzielnicą Jaworzna. Największym impulsem do rozwoju Szczakowej było powstanie kolei w 1847 r. (była jedną ze stacji kolei warszawsko-wiedeńskiej). Wielka piłka omijała Szczakową. Sponsorująca klub Huta Szkła Okiennego nie miała wielkich ambicji. Szczakowianka (powstała w 1923 r. z połączenia trzech mniejszych klubów: Rewii, Kartaginy i Sparty) zawsze była w cieniu bogatszych Victorii i Górnika Jaworzno, które utrzymywały kopalnie. Piłkarze Szczakowianki prędzej niż fortuny dorabiali się rozedmy płuc. Często bowiem zanim poszli na trening musieli odstać swoje przy hutniczym piecu. Przed laty by zrobić szybę, szklarz musiał najpierw wydmuchać olbrzymi balon. Potem bańkę się rozcinało i w ten sposób powstawała szklana tafla. Pierwszą podstawową sekcją była oczywiście sekcja piłki nożnej, bowiem natychmiast po założeniu drużyna piłkarska przystąpiła do rozgrywek w ramach Krakowskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. W okresie międzywojennym klub przechodził różne koleje - znaczące wydarzenia to z pewnością między innymi oddanie do użytku 3 lipca 1927r. pierwszego w Szczakowej stadionu sportowego, za prezesury Karola Seiferta i rozkwit działalności w latach 1930-1933, kiedy to zarządem kierował Stefan Bartnik, a ilość sekcji sportowych wzrosła do kilkunastu. W 1938r. drużyna piłkarska awansowała do klasy "A" okręgu chrzanowskiego, co w tamtym czasie było sporym osiągnięciem. W latach 1939-1940 Niemcy natychmiast po wkroczeniu zarządzili całkowitą likwidację klubu, niszcząc wszystkie dokumenty i sprzęt, a następnie dokonując całkowitej rozbiórki stadionu. Po wyzwoleniu, nie zwlekając, już 2 czerwca 1945r. przystąpiono do reaktywowania "Szczakowianki", a pierwszymi prezesami byli w tym czasie kolejno Adolf Potocki i Stanisław Augustynek. Założonych zostało kilka sekcji takich jak piłki nożnej, gier ruchowych, kajakową oraz nietypową jak na klub sportowy sekcję dramatyczną (wystawiono kilka sztuk!). W czerwcu 1948r. Klub obchodził pierwszy znaczący jubileusz: 25-lecie istnienia i wtedy po ogromnym wysiłku działaczy i sympatyków dokonano poświęcenia i otwarcia odbudowanego stadionu. Pierwsza drużyna seniorów rozgrywała mecze w klasie A okręgu krakowskiego, która to klasa A stanowiła bezpośrednie zaplecze I ligi. W roku 1949 w wyniku zmian na szczeblu centralnym i podporządkowaniu sportu związkom zawodowym zmieniono nazwę na ZKS "Unia Szczakowianka", co na szczęście nie trwało długo. Kolejne lata istnienia klubu obfitowały w szereg wydarzeń. 1951 rok zapisał się na długie lata w historii rozgrywek ligowych. Zwycięstwo 33:0 było najwyższym wynikiem uznanym za rekord kraju. Wtedy to Szczakowianka pokonała Budowlanych-Górka Trzebinia, zdobywając w sezonie 167 bramek. Godzi się wymienić przynajmniej te najważniejsze: - w 1955 r. rozpoczęto, a ukończono w rok później basen pływacki; - w 1960 r. do użytku oddano kręgielnię; - w 1964 r. stadion piłkarski wzbogacił się o krytą trybunę i lodowisko; - w 1969 r. oddano do użytku istniejącą do dziś halę sportową. Przez krótki czas w klubie działały sekcje hokeja na lodzie, podnoszenia ciężarów, koszykówki żeńskiej i zapaśnicza. Do ich rozpadu przyczyniły się w głównej mierze względy finansowe. Piłkarze grali ciągle, lecz ze zmiennym szczęściem - np. w sezonie 1972/73 awansowali na rok do ligi okręgowej, a w 1980 z klasy A przenieśli się do klasy terenowej. Historię, co powszechnie wiadomo, tworzą ludzie. W historii „Szczakowianki" było ich bardzo wielu i nie sposób napisać o wszystkich. Spośród zawodników wymienić należy Jana Modesa, Henryka Doskocza czy Władysława Szczurka (potem wieloletni szef sekcji piłki nożnej) z pierwszego, historycznego składu. A dalej Czesława Żurkowskiego, Eugeniusza Stadlera, Bogumiła Wadowskiego czy Karola Fuchsa. Również dwaj ostatni działali przez wiele lat jako trenerzy i działacze. Z prezesów, oprócz wspomnianych wcześniej, należy przypomnieć choć tych, którzy najdłużej byli „sternikami" klubu, a więc Władysława Wiśniewskiego, Wacława Jamigacza czy Zbigniewa Polizię. Najlepszymi zawodnikami w historii Szczakowianki byli dotychczas Stadlerowie. Do historii przeszedł mecz Szczakowa kontra Stadlerowie, gdy w 1946 roku siedmiu braci i czterech kuzynów (na ławce rezerwowych zasiadło jeszcze trzech kolejnych Stadlerów) pokonało reprezentację miasta 3:2. Najlepszym piłkarzem tamtej drużyny był Eugeniusz Stadler, ojciec Mirosława, byłego trenera Szczakowianki. Paradoksalnie lepsze czasy dla Szczakowianki nastały, gdy bankrutujące wokół huty i kopalnie przestały dotować sport. W 1994 r. prezesem klubu został Tadeusz Fudała, przed laty napastnik Szczakowianki. W 1997 r. piłkarze wygrali rywalizację z Sarmacją Będzin i po raz pierwszy awansowali do IV ligi. Grałaby tam pewnie do dziś, gdyby w Szczakowej nie pojawił się Piotr Wrona. To człowiek bardzo tajemniczy. Na pytania o rodzinę, zainteresowania, sposoby spędzania wolnego czasu najczęściej odwracał głowę. Wiosną 1999 r. Wrona kupił od syndyka bankrutującą garbarnię w Szczakowej. Postawił zakład na nogi, dziś firma produkująca wysokiej jakości skóry zatrudnia blisko 200 osób. Fabryka znajduje się zaledwie kilkaset metrów od boiska, więc Wrona postanowił, że przy okazji zorganizuje turniej piłkarski dla pracowników. Zapytał prezesa Fudałę, czy nie wynająłby nam boiska. Zażartował, że oczywiście, ale pod warunkiem, że Garbarz Zembrzyce [Wrona sponsorował wtedy ten zespół] puści Szczakowiance mecz w IV lidze. - Potem przy piwie Tadeusz po raz pierwszy poważnie zapytał, czy nie zainwestowałbym w Szczakowiankę? To nie była łatwa decyzja. W Zembrzycach nie mogłem się dogadać z władzami miasta. Chciałem III ligę, dawałem 70 procent budżetu, ale dla nich i te pozostałe 30 proc. to było za dużo. Chociaż mój dziadek budował stadion Garbarza, powiedziałem stop - tłumaczy Wrona. Pierwszą decyzją Wrony w Szczakowiance było zakontraktowanie Sermaka jako grającego trenera. Dziś 45-letni Sermak to były piłkarz pierwszoligowych Hutnika Kraków, GKS Katowice i Ruchu Chorzów (w 140 spotkaniach strzelił 39 goli). Mimo wzmocnienia Szczakowianki kilkoma piłkarzami Garbarza na koniec sezonu Ceramed Bielsko-Biała okazał się silniejszy i to on awansował do III ligi. To był rok 2000. Piłkarze porozjeżdżali się na wakacje, gdy na klubowym faksie pojawiła się wiadomość: „(...) Reorganizacja rozgrywek III ligi. Pary spotkań barażowych: Szczakowianka Jaworzno - Fortuna Głogówek...". - Siadłem przy telefonie i zacząłem dzwonić. Ściągałem zawodników - opowiada Sermak. Opłaciło się. Barażowy dwumecz skończył się sukcesem. Na początku nikt właściwie nie wiedział, o co Szczakowianka będzie grać w III lidze. Piotr Wrona chciał walczyć o awans. A najlepiej awansować z marszu. Do zespołu ściągnięto m.in. Jarosława Zadylaka, Roberta Sztanderę i Artura Adamusa. W bramce świetnie radził sobie Wojciech Skrzypek, - brat znanego z występów w Rakowie Częstochowa, Legii Warszawa i Pogoni Szczecin Pawła - który w IV i III lidze zdobył dla Szczakowianki 25 bramek z rzutów karnych. Gdy w III lidze wygrano cztery mecze z rzędu, pomyślano: Czemu nie awansować? Wiosną Szczakowianka nie miała sobie równych. Przegrała zaledwie jedno spotkanie i na cztery kolejki przed końcem rozgrywek świętowała awans. - Teraz to już się chyba zatrzymacie - pytali przed debiutem w II lidze dziennikarze. Zespół systematycznie wzmacniano też w II lidze, m.in. zakontraktowano bramkarza Górnika Zabrze Michała Wróbla, byłego napastnika Górnika, Marka Szemońskiego i obecnego trenera GKS-u Tychy Damiana Galeję (grał w pierwszej lidze w Ruchu Radzionków). Na piłkarzy nie wydawano jednak wielkich pieniędzy - wypożyczano ich maksymalnie za kilkanaście tysięcy złotych albo ściągano zawodników z kartami zawodniczymi na ręku. Jeśli już kogoś kupowano, to też za mało oszałamiające sumy. Mimo że rotacja w składzie była duża, nikt nie narzekał. Bo wszyscy odchodzili w dobrej atmosferze. W II lidze atutem przestało być już tylko małe boisko. Szczakowianka miała po prostu dobry i wyrównany zespół. Tak naprawdę piłkarze i działacze Szczakowianki uwierzyli, że mogą walczyć o ekstraklasę po wygranym 3:2 wyjazdowym meczu z Górnikiem Łęczna w marcu. - Żaden z nas nic wielkiego dotychczas w piłce nie osiągnął. Dlatego graliśmy z taką ambicją, bo zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że walczymy także o lepsze życie dla siebie i swoich rodzin - podkreśla obrońca Rafał Górak, który dotychczas grał najwyżej w drugoligowej Polonii Bytom. Widać to było w barażach (2:0 i 0:1) - gwiazdorzy RKS Radomsko, np. Sławomir Wojciechowski wyróżniał się na boisku tylko brzuszkiem. Olgierd Moskalewicz, który zimą nie chciał przyjść do Szczakowianki, był wolniejszy od obrońców z Jaworzna, a nikomu nieznany obrońca Dariusz Kapciński ani razu nie dał mu się ograć. - Jeden zawodnik Radomska ma więcej na swoim koncie występów w ekstraklasie niż my wszyscy razem wzięci - podkreślał Michał Wróbel. Gdy po drugim meczu barażowym około godz. 22 autobus z piłkarzami dojeżdżał do Szczakowej, w dzielnicy nikt nie spał. Kibice na stadionie skandowali: "Ekstraklasa jest już nasza!". Kolejne lata to okres wzlotów i upadków. W sezonie 2002/2003 nasz klub rywalizował w piłkarskiej Ekstraklasie. Pierwszą historyczną bramkę zdobył w meczu z ówczesnym Mistrzem Polski Wisłą Kraków Dariusz Kozubek. Dodajmy, że ten mecz oglądał wówczas nadkomplet kilkunastu tysięcy kibiców. Kolejne 3 lata nasz zespół spędził w lidze drugiej, a kolejny rok w trzeciej. Utrzymany w III lidze zespół został wycofany. Postanowiono powołać nowe stowarzyszenie, które kontynuuje tradycję i bogatą historię klubu. Sezon 2007/2008 to pasmo sukcesów. Drużyna prowadzone przez Andrzeja Sermaka w cuglach wywalczyła pierwszy awans zdobywając 80 punktów, i strzelając przy tym 173 bramki. Aż 65 goli zdobył Radomir Jarzynka. Dodajmy, że Szczakowianka ustanowiła nowy rekord polski, który trafił na karty historii polskiej piłki nożnej. Klub z Jaworzna w meczu z Tęczą Błędów ustanowił najwyższe ligowe zwycięstwo wygrywając 34:0! Tym samym pobito rekord kraju, który także należał do klubu z Kościuszki. W 1955 roku Szczakowianka zwyciężyła Budowlanych Trzebinia 33:0. Sezon 2008/2009 to kolejne karty w klubowej historii, które mamy nadzieję znów zapiszą się samymi sukcesami. W tym roku klub obchodził jubileusz 85-lecia. Główną atrakcją obchodów był mecz charytatywny pomiędzy obecną drużyną a gwiazdami, z którego całkowity dochód został przeznaczony na wsparcie budowanego Hospicjum Stacjonarnego im. Św. Brata Alberta w Jaworznie. W trakcie jubileuszu wszyscy życzyli sobie, aby okrągła rocznica 90-lecia klubu zbiegła się z awansem co najmniej do nowej I ligi


K.S. Szczakowianka - 1924r.


1945r. - pierwszy Zarząd K.S. Szczakowianka po II wojnie światowej.


K.S. Szczakowianka - 1946r.


Okolicznościowy proporzec od piłkarzy dla prezesa Władysława Wiśniewskiego - 1953r.


Herb Szczakowianki z okolicznościowymi wpinkami.


Mistrzowska drużyna trampkarzy Podokręgu Olkusz.

Spotkania
Poprzedni mecz


0:1

Następny mecz

:

Data: 03.09.2008
godz. 17.00
Dąbrowa Górnicza
Sportowa 1
Tabela

MCKS Czeladz - Pogon Imielin 4 : 0   JSP Szczakowianka - LKS Orkan Dabrówka Wielka 0 : 1   AKS Niwka - KS Górnik Jaworzno 1 : 3   GLKS Podlesianka Katowice - LKS Ciezkowianka Jaworzno 9 : 0   MKS Millenium Wojkowice - KS Unia Zabkowice 2 : 1   GKS Andaluzja Piekary Slaskie - KS Unia Dabrowa Górnicza 1 : 1   MKS Siemianowice Slaskie - KKS Czarni Sosnowiec 1 : 6   KS Kolejarz Katowice - KS Górnik Piaski 1 : 4   
1. MKS Mill.. 13
2. LKS Orka.. 11
3. KKS Czar.. 10
4. JSP Szcz.. 9
5. GLKS Pod.. 8
6. MCKS Cze.. 8
7. GKS Anda.. 7
8. KS Unia .. 7
9. KS Górni.. 7
10. AKS Niwka 7
11. KS Górni.. 6
12. KS Unia .. 5
13. Pogon Im.. 5
14. MKS Siem.. 3
15. KS Kolej.. 1
16. LKS Ciez.. 0

Ankieta
Największym wzmocnieniem Szczakowianki jest:
A.Janeczko
R.Skrzypek
J.Bonczek
S.Stemplewski
B.Sałapatek
M.Psioda
W.Jamróz
K.Bosak

[wyniki | ankiety]
Strzelcy
4 gole:
Jarzynka
3 gole:
Janeczko
1 gol:
Bonczek
A.Sermak
P.Sermak
Adamus
Stemplewski
Chojnowski
Sonda

Wybierz
zawodnika miesiąca
Grudzień

więcej...

zawodnikiem miesiąca
Listopad
został:
A.Sermak

więcej...
© 2017 Imię Nazwisko. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.03 | powered by jPORTAL 2
Powyższa strona jest archiwalna i stanowi zapis informacji z przed lat dla kolejnych pokoleń. Strona nie jest i nie będzie aktualizowana lub redagowana, to czysta kronika dokonań piłkarzy zespołu Szczakowianki Jaworzno, aktualna strona oraz forum znajduja się pod adresem szczakowianka.pl - zapraszamy i zachęcamy do rejestracji na forum dyskusyjnym i oczywiœcie do uczestnictwa w meczach i dopingu! Do zobaczenia na najbliższym meczu!.